|
- PRZEŁOM EPOK - WYDARZENIA DNI OSTATNICH i NADEJŚCIE NOWEJ ERY oraz ich osadzenie w przepowiedniach. (Informacje zebrał Jagadisha Dasa) WSTĘP Dlaczego wybrałem ten temat... Chrześcijanie czekają na powtórne przyjście Mesjasza. My czekamy na piękną i czystą erę Pana Caitanyi. W gruncie rzeczy, czekamy na to samo. Zanim jednak era Pana Caitanyi zamanifestuje się w pełni, cierpienia jakich doznamy ze strony asurów będą zgodnie z przepowiedniami bardzo narastały, a potem nadejdzie jeszcze trudniejszy czas oczyszczania Ziemi z chwastów. A gdy Ziemia zostanie już zaorana i chwasty wyrwane, ci którzy przetrwają, rozpoczną nową erę, erę Pana Caitanyi. Mimo, że zebrane materiały są w dużej części bardzo pesymistyczne, to wcale nie upodobanie do uprawiania czarnowidztwa skłoniło mnie do zainteresowania się tym tematem. Podsatwowe powody były takie: - Po pierwsze, na naszych oczach mnożą się na świecie ogniska zapalne, które mogą nagle przerodzić się w niekontrolowany ciąg zdarzeń. Miejsca gdzie panuje jeszcze względny spokój, kurczą się w szybkim tempie. - Po drugie, istniej wiele przepowiedni i proroctw mówiących o nadchodzących tragicznych wydarzeniach, katastrofach i boskiej karze za grzechy. Jest to niepokojące również dlatego, że chodzi o raczej bliski czas. - Po trzecie, zaobserwowałem, że do każdego bhakty z którym rozmawiałem docierają tylko jakieś strzępy informacji i odczułem u nich duży głód informacji na ten temat. - Po czwarte, moje zainteresowanie proroctwami i przepowiedniami zaczęło wzrastać w miarę ich poznawania, zwłaszcza, że niektóre zaczęły się wypełniać. Najbardziej niepokojące są jednak te, które dopiero czekają na spełnienie. - Po piąte, w projekt ten zaangażowana jest też moja żona, a może raczej ona przede wszystkim, która poświęca bardzo dużo czasu na wyszukiwanie i analizowanie wielu istotnych informacji. Bez jej udziału artykuł ten nie powstałby tak szybko, a pewne jego fragmenty w ogóle. Skorzystaj z tych materiałów i zastanów się jak można się przygotować do tego co nadchodzi. Jak to, przygotować się? Czy nie wystarczy po prostu polegać na Krysznie...? To zależy, jak rozumiesz poleganie na Krysznie. Posłuchaj takiej historii: - Pewien człowiek pchał kiedyś załadowany wóz. W pewnym momencie odpadło koło od wozu i oś przygniotła tego człowieka. Zaczął on krzyczeć w niebogłosy: „Ramo, Ramo, Boże, pomóż mi!” Ponieważ pomoc od nie nadchodziła, człowiek ten zaczął Bogu złorzeczyć: „Co to za Bóg z tego Ramaczandry? Wołam o Jego pomoc i nic!” Bluźnierstwa te usłyszał przelatujący w pobliżu Hanuman i spytał tego człowieka, dlaczego tak złorzeczy na Ramę. Przygnieciony człowiek powiedział: „Jest powiedziane, że trzeba przywoływać Boga w potrzebie, więc wołam i wołam, ale Rama nie pomógł mi”. Hanuman wtedy zapytał: „A czy chociaż spróbowałeś samemu podnieść ten wóz? Czy Rama nie dał ci inteligencji i silnych ramion? I skąd wiesz, że Rama nie wysłał ci kogoś z pomocą?” Po czym z łatwością poddźwignął palcem oś i wyswobodził człowieka. - W znaczeniu do 30-go wersetu 9-go rozdziału Bhagavad-gity Śrila Prabhupada pisze: „Kiedy żywa istota znajduje się w uwarunkowanym stanie życia, ma ona dwa rodzaje zajęć: uwarunkowane i konstytucjonalne. Jeśli chodzi o ochronę ciała albo przestrzeganie różnych praw społecznych i państwowych, to istnieje wiele różnych zajęć, obowiązujących nawet wielbicieli, w związku z uwarunkowanym stanem życia, i takie zajęcia nazywane są uwarunkowanymi.” Jeśli ochrona ciała jest naszym obowiązkiem, a jest, to zwłaszcza ci, którzy mają pod swoją opieką inne osoby, powinni rozważyć różne potencjalne zagrożenia jakie wkrótce mogą się pojawić. Na pewno więc temat ten powinien zainteresować osoby wiodące życie rodzinne i prezydentów świątyń. - Śrila Prabhupada powiedział również: „Najpierw bądź świadomy [w ogóle], potem świadomy Kryszny.” Musimy więc być świadomi w jakim żyjemy świecie. Każdy z nas zna anegdotę o człowieku piłującym gałąź na której sam siedzi. Im bardziej będziemy przytomni, tym lepiej będziemy w stanie ocenić sytuację wokół nas i będziemy wiedzieć kiedy ta nasza tzw. cywilizacja runie. - W Śrimad-Bhagavatam 1.17.28 Śrila Prabhupada pisze następująco: „Wiek Kali będzie niewątpliwie pełen wszelkich czynów Kali, ale to nie znaczy, że przywódcy społeczni i głowy państwa, uczeni i inteligentni ludzie, czyli przede wszystkim bhaktowie Pana, powinni siedzieć z założonymi rękoma i stać się nieczułymi na reakcje wieku Kali. W porze deszczowej na pewno będą obfite opady deszczu, ale nie znaczy to, że ludzie nie powinni podejmować środków ochrony przed deszczem.” Tak więc mamy oczywiście polegać na Krysznie, ale nie oznacza to bierności tylko podejmowanie rozsądnych środków ochrony przed nadchodzącymi wydarzeniami. A na ile pewne są te przepowiednie? Już wielokrotnie ludzie czekali na tzw. koniec świata, który nie nastąpił... Dlaczego akurat teraz ma się coś wydarzyć? Dlaczego mam w to wierzyć? - Przepowiednie zawarte w Wedach, jak całość Wed – pochodzą od Najwyższego Pana, a więc są apauruseya, wolne od czterech wad duszy uwarunkowanej. Te przepowiednie przyjmujemy bez mrugnięcia okiem. Jednak z racji, że perspektywa wedyjska jest niezwykle szeroka i dotyka tylko wydarzeń absolutnie najważniejszych, można powiedzieć – o znaczeniu kosmicznym – przepowiednie te stanowią mniejszą część wszystkich przepowiedni jakie udało mi się zebrać. - Przepowiednie nie-wedyjskie znalazły się w kręgu moich zainteresowań na podstawie wersetu 4.11 z Bhagavad-Gity, gdzie Kryszna mówi: „Każdy podąża Moją ścieżką pod każdym względem, o synu Prthy.” Wszystkie ścieżki – i te doskonałe i niedoskonałe, i wedyjskie i niewedyjskie – istnieją za wiedzą i wolą Kryszny i odgrywają jakąś rolę. Tak więc nie tylko w Wedach, ale i w Nowym Testamencie i innych żródłach, można znaleźć nauki i przepowiednie, które zdają się dobrze opisywać dzisiejszą zdegradowaną rzeczywistość i mogą również zawierać prawdę o wydarzeniach nadchodzących. Perspektywa nie-wedyjska jest też znacznie węższa od wedyjskiej, co ma taką zaletę, że jest przez to bardziej szczegółowa. Dlatego źródeł tych nie należy lekceważyć. - Przykładem niech będzie werset ze Św. Mateusza 18.6, który mówi, że zgorszenia muszą przyjść, lecz biada temu, kto będzie ich powodem. My rozumiemy to w ten sposób, że Kali-yuga jest czasem, kiedy grzeszne, demoniczne czynności będą się nasilały. A ponieważ reakcja karmiczna jest proporcjonalna do czynu, nasilać się również będą cierpienia pod różnymi postaciami. Tak więc mamy podstawy by oczekiwać coraz większych trudności i katastrof. - Znaki czasów opisanych w różnych proroctwach właśnie pojawiają się przed naszymi oczyma. Rozsądek podpowiada, by nie czekać do ostatniej chwili, aż stanie się to, co musi się stać. Tak więc posłużmy się prostą logiką. Po jesieni zawsze jest zima. To wie każdy. Natomiast nikt nie wie, kiedy po raz pierwszy temperatura spadnie poniżej zera. Jeśli ogrzewanie domu jest na twojej głowie, to nie czekasz z kupnem opału do ostatniej chwili. Kupujesz go jeszcze przed zimą. Podobnie, gdy zanosi się na deszcz, to wcale nie ma absolutnej pewności, że będzie padać, chmury mogą się przecież rozejść. Jeśli jednak uznasz, że prawdopodobieństwo pojawienia się deszczu jest duże, na wszelki wypadek bierzesz parasol. Tak więc, NIE TWIERDZĘ, ŻE KAŻDA PRZEPOWIEDNIA O KTÓREJ NAPISZĘ JEST PRAWDZIWA i że spełni się na pewno. Twierdzę natomiast, że sumaryczna liczba złowróżbnych scenariuszy przyszłości jest zbyt duża by ją lekceważyć. - Warto zwrócić też uwagę na tekst z Atharva-Vedy. W wersecie zaczynającym się od słów ito ham krita-sannyaso vatarisyami, Najwyższy Pan mówi, że pojawi się jako wysoki, piękny sannyasin w okresie, gdy upłynie cztery do pięciu tysięcy lat licząc od początku Kali-yugi. Czy Pan nie mógł podać dokładnej daty Swego pojawienia się? Kryszna oczywiście może wszystko. Przepowiednie jednak generalnie nie podają dat wydarzeń z tego powodu, że ludzie ciągle mają na te wydarzenia wpływ. Wydarzenia jakie obserwujemy w tym świecie są mieszanką reakcji karmicznych i nowych, najczęściej grzesznych czynów. Mając wolną wolę i dokonując wyboru pomiędzy czynnościami bardziej grzesznymi lub bardziej pobożnymi przyspieszamy lub opóźniamy nadejście kary oraz wpływamy na jej surowość. Nie powinniśmy więc dopatrywać się w przepowiedniach niedoskonałości dlatego, że nie podają precyzyjnych dat wydarzeń. Podają bowiem znaki towarzyszące nadchodzącym wydarzeniom, które powinniśmy umieć rozpoznać. - Asuryczne działania ciągle wzrastają i prawdopodobieństwo zaistnienia dramatycznych wydarzeń jest dzisiaj większe, niż było np. 10 czy 15 lat temu. Wtedy też ludzie dostrzegali już pewne znaki końca czasu, ale dzisiaj jest ich znacznie więcej, co stanie się jasne po zapoznaniu się z całością materiału. - Śrila Prabhupada wielokrotnie mówił, że przyjdzie wojna, choroby i głód – jako efekty grzesznej działalności człowieka. W wykładzie ze Śrimad-Bhagavatam 6.1.32 wygłoszonym w Honolulu 31.05.1976, opisał schemat działania takiej reakcji. Najpierw reakcje te kumulują się, tak jak od chwili złapania infekcji bakteryjnej do pełnego zamanifestowania się choroby jest tzw. czas inkubacji, kiedy to choroba się rozwija. Tak więc reakcja w postaci wojny czy innej klęski nastąpi dopiero w momencie, gdy sytuacja będzie w pełni dojrzała i kielich grzesznych czynności przepełni się. CZĘŚĆ PIERWSZA WAŻNIEJSZE PLANY ASURÓW Niektóre przepowiednie spełniły się już, a inne wypełniają się właśnie na naszych oczach. Oto kilka przykładów przepowiedni dotyczących zdarzeń radosnych, takich jak pojawienie się Śrila Prabhupady, czy intonowania mantry HARE KRYSZNA. - Urodzony w roku 1520 Śrila Locana Dasa Thakura w biografii Pana Caitanyi zatytuowanej „Śri Caitanya Mangala” opisuje jak Pan Caitayna przepowiada pojawienie się w przyszłości specjalnie upełnomocnionego wielbiciela, który rozprzestrzeni wszędzie ruch sankirtana. „Mój senapati, wielbiciel-generał, pojawi się by nauczać w różnych krajach i zaleje świat potopem intonowania Hare Kryszna.” - Śrila Bhaktivinoda Thakura w magazynie „Sajjana-toshani” w latach 1800-nych, w artykule zatytułowanym „Nityananda Suryodoy” napisał, „Wkrótce nadejdzie czas, kiedy intonowanie imienia Kryszny będzie słychać w Anglii, Francji, Rosji, Niemczech i Ameryce.” - W roku 1875 Śrila Bhaktivinoda przepowiedział, „Wkrótce pojawi się osoba, która będzie propagowała nauki Pana Caitanyi i będzie przemieszczała się swobodnie po całym świecie.” - W Brahma-vaivarta Puranie zawarta jest rozmowa pomiędzy Kryszną a Ganga Devi, w której Kryszna opisuje, jak po upływie 5000 lat Kali-yugi pojawi się Jego mantra-upasaka, która w formie maha-mantry Hare Kryszna, rozprzestrzeni się nie tylko w Indiach, ale i na całym świecie. - A z kolei w Caitanya-Bhagavata (Antya-lila 4.126) Pan Caitanya mówi: „Moje Imię będzie słychać w każdym mieście i w każdej wiosce na całym świecie.” Niestety, Kali-yuga jest przede wszystkim czasem wydarzeń degradujących i tragicznych. SB.12.2.8-11 opisuje niektóre symptomy tego wieku: „Tracąc swe żony i posiadłości na rzecz chciwych i okrutnych władców, którzy nie będą zachowywali się lepiej od pospolitych złodziei, obywatele zaczną uciekać w góry i do lasów. Nękani przez głód i nadmierne podatki, ludzie będą uciekać się do jedzenia liści, korzeni, mięsa, dzikiego miodu, owoców, kwiatów i nasion. Dotknięci suszą, pójdą w całkowitą ruinę. Obywatele będą wielce cierpieć z powodu zimna, wiatru, gorąca, deszczu i śniegu. Dodatkowych cierpień przysporzą im kłótnie, głód, pragnienie, choroby i uporczywy niepokój. Maksymalna długość życia ludzi w Kali-yudze wyniesie pięćdziesiąt lat.” Spójrzmy na rozwój wydarzeń światowych, które w mniejszym lub większym stopniu mają dotknąć wszystkich ludzi. Chude lata dla USA i wojna domowa to tematy, których jakiś czas temu byśmy się nie spodziewali, a przepowiedział je polski prorok Marian Węcławek. Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu USA uważane były za najpotężniejszy kraj świata. To były tłuste lata. Czy jest możliwe, żeby taki gigant kiedykolwiek popadł w kłopoty? Zacznijmy od prostego faktu, że niemal wszyscy Amerykanie żyją na kredyt, bo do takiego stylu życia zostałi przez lata dobrobytu przyuczeni. Problem leży jednak w tym, że Amerykanie nie są zadłużeni w banku amerykańskim, narodowym lub państwowym. I obywatele USA i rząd USA zadłużeni są w najbardziej szokującej instytucji jaką jest FED, czyli Bank Rezerw Federalnych, który nie jest bankiem narodu Stanów Zjednoczonych, tylko należy do grupy prywatnych magnatów finansowych. Jak informacje zza oceanu donoszą, ta grupa trzymająca finansową władzę dąży do przejęcia władzy całkowitej, a jednym z kroków na tej drodze będzie doprowadzenie do upadku dolara. Po co? Kiedy dolar upadnie, FED zażąda od Amerykanów spłaty ich wszystkich zobowiązań, co będzie absolutnie niewykonalne. Celem tej akcji ma być przejęcie wszystkich prywatnych nieruchomości, samochodów i mienia obywateli USA, w bardzo niedalekiej przyszłości. Pozbawieni wszystkiego co posiadali do tej pory, obywatele zostaną zgromadzeni w kilku MEGA-MIASTACH tak zwanego „zrównoważonego wzrostu”. W miastach tych, które będą naszpikowane kamerami śledzącymi każdy ruch niewolników, ludzie będą karmieni jedynie słuszną genetycznie zmodyfikowaną i nafaszerowaną chorobotwórczymi składnikami żywnością i leczeni jedynie słusznymi, skracającymi życie lekami, przez MEGA-koncerny należące do tych samych najbogatszych ludzi świata. Tematy te omawiają takie filmy wideo jak „Pieniądz jako dług” i „Esoteric Agenda”. Już budowana jest MEGA-autostrada łącząca Meksyk, USA i Kanadę, która jednocześnie ma odgrodzić tereny leżące wokół niej z celem stopniowego doprowadzenia do ich zdziczenia pod pretekstem przywracania ziem naturze. Nic dziwnego, że kochający swobody obywatelskie Amerykanie zaczynają dostrzegać pętlę jaką powoli zaciska im się na szyji. Wzrasta nerwowa atmosfera, która w miarę rozwoju sytuacji może doprowadzić do zbrojnej rebelii. Unia Północno-Amerykańska. Jednym z elementów planów światowych elit będzie powołanie Unii Północnoamerykańskiej, a właściwie to unia ta już jest faktem. Została ona oficjalnie zawiązana na Uniwersytecie Baylor w Waco (Teksas) 23 marca 2005 roku. George Bush spotkał się potajemnie z przedstawicielami Meksyku i Kanady i bez wiedzy kongresu i obywateli podpisał umowę dokonującą unifikacji przepisów w ponad trzydziestu dziedzinach funkcjonowania państwa. Unifikacja przepisów oczywiście nie brzmi groźnie, prawda? Zaproponowana została też nowa waluta – amero, która zostanie wprowadzona w odpowiednim momencie. Jeśli chcesz zobaczyć narastającą panikę w USA, to wpisz na YouTube hasło amero, a zobaczysz masę wiadomości na ten temat i wzburzone reakcje Amerykanów. Są jeszcze dalsze części tej układanki. Światowy kryzys finasowy, który został niedawno wywołany upadkiem kilku banków w USA i który wszyscy właśnie obserwujemy, jest dopiero uwerturą do opery. Z wielu amerykańskich filmów zamieszczonych na YouTube idzie otwarty przekaz, że osłabianie wartości dolara nie efektem gospodarczym, lecz zamierzonym działaniem politycznym. Dramat jaki się rozegra dotknie już nie tylko ludzi w USA, ale zdestabilizuje cały świat gospodarczy. Wszystkie międzynarodowe transakcje zakupu i sprzedaży ropy naftowej, węgla, gazu, żywności czy broni, zwyczajowo odbywały się w dolarach. Siłą rzeczy wiele państw trzyma swoje rezerwy właśnie w tej walucie. W internecie już można było znaleźć wzmianki, że Chiny za jakiś czas będą chciały przejść na rozliczenia w euro, a nie w dolarze. Wyobraź sobie ten moment, kiedy pierwszy duży posiadacz dolarów zechce się ich pozbyć... Ruszy lawina, która wywoła niewyobrażalne skutki. Jest tylko pytanie, kiedy ta lawina ruszy. Unia Eueropejska już istnieje, i istnieje też Unia Afrykańska, chociaż mało kto o niej słyszał. Unia Północno-Amerykańska tworzona jest obecnie w dużym pośpiechu i ma jeszcze wkrótce powstać Unia Azjatycka. Do czego to ma prowadzić? Te cztery unie po scaleniu mają stworzyć jedno światowe superpaństwo z Rządem Światowym wyposażonym we wszelkie możliwości działania ustawodawczego, wykonaczego, prawnego i militarnego. Transatlantycki Urząd Ekonomiczny był tematem szczytu jaki odbył się 30 kwietnia 2007 roku w Białym Domu z udziałem kanclerz Angeli Merkel i przewodniczącego Unii Europejskiej Jose Manuela Barroso. Strony ogłosiły jednomyślność w sprawie konieczności powołania takiego urzędu i zaaprobowania wspólnego rynku. Uzgodniono, że obie strony będą agresywnie naciskać na stworzenie wspólnych regulacji w 35 dziedzinach. Od usług finansowych, własności intelektualnej, wojska, edukacji, strategii finansowej, aż po globalny Podatek Węglowy od emisji CO2. Wspólny rynek oznacza jeden sztab i jeden wspólny rozkaz dla stada baranów, żeby płacili dodatkowy podatek za globalne ocieplenie, rzekomo przez nich spowodowane. Globalne Ocieplenie – Wielkie Oszustwo. Aurelio Peccei, twórca Klubu Rzymskiego – czyli wewnętrzego kręgu elit – w 1991 roku stwierdził: „W poszukiwaniu nowego wroga, który nas zjednoczy, wpadliśmy na pomysł, że zanieczyszczenia, zagrożenie globalnym ociepleniem itp. będą dobre. A skoro wszystko powodowane jest działalnościa ludzką, to prawdziwym wrogiem jest sama ludzkość.” Fakty są takie: W naszej historii były okresy, kiedy mieliśmy 3-krotnie więcej CO2 niż mamy teraz i 10-krotnie więcej też bywało. Jest nam wmawiane, że klimat się zmienia. Tak, ale klimat zmienia się i zawsze się zmieniał i to bez naszej pomocy. W długiej historii Ziemi były niezliczone okresy kiedy było zdecydowanie cieplej i zdecydowanie zimniej niż jest teraz. Możemy cofnąć się wstecz jakieś 200 lat, do końca bardzo zimnego okresu w historii Ziemi. Okres ten znany jest klimatologom jako Mała Epoka Lodowcowa. Europa wpadła w tę epokę w XIV wieku i są na to rozliczne dowody. Przed Małą Epoką Lodowcową było tzw. Średniowieczne Ocieplenie, które charakteryzowało się znacznie wyższymi temperaturami niż mamy obecnie. Wtedy ocieplenie nie przyniosło ludziom katastrofy, przyniosło bogactwo i rozkwit. W tamtych czasach nawet wokół Londynu było mnóstwo winnic, na co też są liczne dowody. Cofając się przed Średniowieczne Ocieplenie znajdziemy jeszcze więcej ciepłych okresów, włączając w to długi okres podczas Epoki Brązu znany klimatologom jako Maksimum Holoceńskie. Jak widać niedźwiedzie polarne przetrwały nawet i tamten okres i są z nami do dzisiaj. Pomiary temperatury troposfery dokonywane balonami meteo, również nie potwierdzają występowania tam wzrostu temperatur. Wskazuje to na to, że ocieplenie jakie obserwujemy przy powierzchni Ziemi nie jest wynikiem tzw. gazów cieplarniach, czyli CO2. Jak wskazują badania, gdy wzrastała temperatura, jakieś 800 lat później wzrastał również poziom CO2. Gdy temperatura spadała, jakieś 800 lat później spadał poziom CO2. Dwutlenek węgla nie jest więc przyczyną ocieplania klimatu, co stara się nam wszystkim wmówić, lecz jest skutkiem ocieplania klimatu. Trzeba również dodać, że nie ludzie są największymi producentami CO2. Znacznie więcej niż my produkują go wulkany, zwierzęta i bakterie, obumierająca wegetacja, a najwięcej oceany. Polecam następujące filmy video: „The Great Global Warming Swindle” czyli „Wielki Szwindel Globalnego Ocieplenia” i „David Wilcock - 2012 Transformacja”, oba z polskimi napisami, oraz „NASA Doomsday Warning 2012 Major Solar Storm to be Expected” w wersji angielskiej. Dlaczego ONI to robią? Poprzez wywołanie u nas poczucia winy, chcą nas zmusić do uznania ONZ jako jedynego środka prowadzącego do POKOJU i BEZPIECZEŃSTWA na świecie. Dlatego Organizacja Narodów Zjednoczonych opublikowała niedawno przerażający raport o nadciągającej katastrofie spowodowanej Globalnym Ociepleniem. Powołanie pierwszego Rządu Światowego w przeciągu bardzo krótkiego czasu (kilka lat), jest celem rządzącej elity asurów. Zadaniem tego rządu będzie zrealizowanie ich planu (do którego otwarcie się przyznają), jaki jest zredukowanie populacji ludzkiej z 6 miliardów do nie więcej niż 500 milionów! Jak to zrobią? SB.12.2.9-10 przepowiada między innymi głód i choroby w Kali-yudze. Ale głód i choroby wcale nie muszą pochodzić jedynie od matki-natury. Kto powiedział, że nie można ich użyć do planowej eksterminacji ludności? Komisja Kodeksu Żywnościowego zarządzana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) oraz Organizację Żywnościowo-Rolniczą (FAO) stworzyła Kodeks Żywnościowy i wprowadza go w życie na zlecenie ONZ. W roku 1994 Kodeks ten, nie zwracając niczyjej uwagi, uznał substancje odżywcze za trucizny. Liczby podawane przez WHO i FAO mówiące o ich szacunkowych przewidywaniach epidemiologicznych przewidujących, że gdy 31 grudnia 2009 roku zostaną globalnie wprowadzone wytyczne dotyczące witamin i minerałów, to spowodują one MINIMUM 3 miliardy zgonów! 1 miliard ludzi ma umrzeć z głodu, a 2 miliardy ludzi mają umrzeć na choroby możliwe do uniknięcia i z niedożywienia. Reszta populacji jest już od dawna podtruwana na różne sposoby. Np. w USA w imię dbałości o zęby obywateli, woda 66% mieszkańców jest fluorowana – odpadami przemysłowymi. Wiadomo, że powoduje to raka kości, fluorozę i więcej dentystycznych problemów niż rozwiązuje. Oprócz tego wodociągowa woda w całym kraju zawiera arszenik, ołów, kadm oraz radioaktywne formy ołowiu. Podsumowując, przy pomocy samej wody pitnej powodującej nowotwory, obniżenie popędu, defekty przy porodzie, uspokojenie i defekty mózgu, Amerykanie otrzymali cudowny lek do kontroli populacji. Na szczęście dla nas, 98% Zachodniej Europy odrzuciło fluorowanie wody. Nie uchroniliśmy się natomiast przed zarazą w postaci chorobotwórczych i bardzo niebezpiecznych dodatków spożywczych typu aspartam czy glutaminian sodu, które powodują dziesiątki niezwykle poważnych chorób, takich jak nowotwory mózgu, ADHD, autyzm czy otyłość. Niestety, żywnościowe MEGA-koncerny opanowały świat i realizują swój plan redukowania ilości ludzi żyjących na naszej planecie. Na konferencji w Pekinie w 1997 roku szef ONZ-owskiego programu żywnościowego powiedział wprost, że zamierzają oni użyć żywności jako broni przeciwko ludziom. I plan ten jest już od lat realizowany. Co do chorób, to z różnych informacji wynika, że wiele z nich jest całkowicie wyleczalnych, lecz oficjalna medycyna nie przyznaje się do posiadania skutecznych lekarstw. Przyzwyczajają nas do idei, że z wieloma chorobami można spokojnie żyć, oczywiście cały czas kupując ich lekarstwa. Żeby tego było mało, istnieją uzasadnione podejrzenia, że znajdujące się prawie wyłącznie (lub wyłącznie) w ICH rękach koncerny żywnościowe, kosmetyczne i farmaceutyczne dodatkowo celowo zarażają ludzi różnymi chorobami za pomocą lekarstw, żywności i past do zębów. Znajdziesz również wiele doniesień o przypadkach zdrowych dzieci, które po przyjęciu obowiązkowych szczepień ochronnych zmieniały się z dnia na dzień w autystyczne warzywo. Te wydarzenia mają miejsce również w Polsce! Jak myślisz, dlaczego ONI to robią? Chcą mieć jeszcze więcej pieniędzy? Ależ nie. Oni pieniądze już dawno mają... O przepowiedni dotyczącej chorób powiedział mi Atmatattva Das w lutym 2008 roku. Ma ich być pięć i zbiorą wielkie żniwo. Pierwszą z nich jest AIDS, a nadchodzą następne. Niektóre z tych chorób zostały wyhodowane celowo w laboratoriach – istnieją filmy video, na których skret ten jest nieopatrznie wyjawiany. Mają pojawić się różnego rodzaju problemy umysłowe, niemożność dostosowania się do coraz większego tempa życia, stres, depresje. Wszystko to ma się rozwinąć jeszcze bardziej. A gdy się już rozwinie, to okaże się, że ludzie nie mają na to skutecznych lekarstw. Wydaje mi się jednak, że nie jest to wcale kwestia przyszłości, ale to ma miejsce już teraz. Raporty USA donoszą o wielkim wzroście stosowania leków antydepresyjnych w ostatnich latach. Jeśli chodzi natomiast o Polskę, to 14.01.2009 usłyszałem w wiadomościach, że lekarze znają już taką jednostę chorobową jak Zespół Wypalenia Zawodowego. Coraz więcej osób, aby nie oszaleć, zażywa środki uspokajające. Jeśli chodzi o choroby, to ciekawa jest wzmianka w Apokalipsie Św. Jana 16:10-11, która mówi o bolesnych wrzodach, jakie mają pojawić się u ludzi. Wydawać by się mogło, że przy poważniejszych chorobach jakie nękają ludzi, zwykłe wrzody nie wzbudzają sensacji. A jednak może tu chodzić o nie całkiem zwyczajne wrzody..., lecz efekt zakażenia litem! O tym będzie za chwilę. Zniewolenie poprzez środki płatnicze. Nowa waluta, amero, ma być w Unii Północno-Amerykańskiej jedynie walutą przejściową. Nie da się skutecznie rządzić światem mając różne państwa, różne prawa, różne przepisy gospodarcze i różne waluty. Pieniądz ma być jeden i co ciekawe, domaga się go bardziej Unia Europejska niż Ameryka (wiadomoście sprzed kilku dni). Tak więc prędzej czy później ma pojawić się jeden pieniądz, ale nie w postaci banknotów i monet. Fizyczny pieniądz ma zniknąć z obiegu całkowicie, a zastąpi go pieniądz plastikowy, czyli karta ze smart-chipem. Ponieważ prace nad czterema wymienionymi wcześniej uniami państw toczą się w różnym tempie, nieuważny obserwator może nie dostrzec przebiegłego planu. Do pieniądza plastikowego jesteśmy przyzwyczajani już od kilku lat. Karty nowej generacji nie mają już zwykłego paska magnetycznego, lecz smart-chipa, w którym można zapisać o człowieku wiele więcej informacji, niż by chciał. A poza tym można natychmiast zlokalizować go satelitarnie. Gdy więc ktoś przypadkiem stanie się niewygodny dla Rządu Światowego, jednym kliknięciem myszy zostanie pozbawiony dostępu do swojego konta bankowego. Tak więc pojawiło się w końcu idealne narzędzie do kontroli miliardów ludzi, o jakim zawsze marzyli dyktatorzy. Mają nas na widelcu! No... prawie na widelcu. Karta ze smart-chipem ma niestety jeden mankament... Można ją zgubić lub zapomnieć zabrać z domu. Dlatego krokiem finalnym nowoczesnego społeczeństwa będzie veri-chip wszczepiany pod skórę. Myślisz, że to science-fiction? Że potrzeba na to wiele lat? Mylisz się. Taki chip został już dawno opracowany przez dr. Carla W. Sandersa i jest już testowany na ludziach w kilku miejscach na świecie. Oto słowa twórcy chipu: „...Kulminacyjnym punktem tych doświadczeń był biochip, który według mnie jest Znakiem Bestii. Biochip jest ładowany dzięki zmianom temperatury ciała, co wyklucza częste zmiany baterii zasilającej. Wydano ponad 1,5 miliona dolarów na badania dotyczące znalezienia miejsc na ludzkim ciele, gdzie występują największe wahania temperatury. Pierwszym miejscem jest czoło w okolicach linii włosów, a drugim zewnętrzna część dłoni. Pracując nad mikrochipem nie mieliśmy pojęcia, że może być on użyty jako procesor do identyfikacji ludzi. Nasze dzieło miało służyć ludzkości... W trakcie dalszych badań zauważyliśmy, że częstotliwość, na której pracuje chip, ma duży wpływ na zachowanie człowieka. Polecono nam wówczas zbadać możliwości manipulacji ludzkimi zachowaniami przy pomocy biochipu. Okazało się, że jest to możliwe... W biochipie znajduje się 250 tysięcy komponentów, włączając maleńką baterię litową. Byłem przeciwny użyciu litu jako źródła zasilania baterii, lecz w tym czasie NASA używała litu do wielu rzeczy. Rozmawiałem z lekarzem Bostońskiego Centrum Medycznego na temat wpływu skoncentrowanego litu na ludzkie ciało. Według niego w przypadku uszkodzenia chipu, może dojść do ciężkich owrzodzeń.” W Apokalipsie Św. Jana 16:2 czytamy: „I poszedł pierwszy [anioł], i wylał swą czaszę na ziemię. A wrzód złośliwy, bolesny, wystąpił na ludziach, co mają znamię Bestii, i na tych, co wielbią jej obraz.” Ta przepowiednia biblijna zdaje się całkiem dobrze harmonozować z planami chipowania ludzi. Choroba wrzodowa ma nie dotknąć tych, którzy znamienia Bestii nie mają. Zobacz filmy video: „Verichip”, „Verichip Secrets”, „Verichip and North American Union” i “Pieniądze na Dotyk”. Znak Bestii... Oczywiście poskórny veri-chip spełni swoje zadanie tylko wtedy, gdy jednocześnie powstanie cały system do ewidencjonowania ludności. O tym również pomyślano już przed wieloma laty. System jest dawno gotowy i tylko czeka na właściwy moment. Dr. Hanrick Eldeman, główny analityk Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w Brukseli, ujawnił, że plan Odnowy świata z chaosu jest już realizowany. Światowy kryzys ekonomiczny na początku 1974 roku doprowadził do spotkania przywódców krajów EWG, doradców i naukowców, w czasie którego dr Eldeman przedstawił system o nazwie Brussels Electronical Accounting Surveying Terminal, czyli komputerowy system ewidencyjny o skrótowej nazwie BEAST, czyli... BESTIA. Każdy mieszkaniec świata we właściwym momencie otrzyma grzeczne zaproszenie na zastrzyk lub laserowy tatuaż. W ten sposób, oprócz PESELA, NIP-u czy REGONU, dostaniemy jeszcze jeden numer, tym razem światowy... Czy można będzie nie wejść do systemu BESTII? Jeden z przywódców EWG zapytany: „Co się stanie, jeżeli ktoś nie podporządkuje się nowemu systemowi lub odmówi przyjęcia swojego numeru?", odpowiedział bez ogródek: „Będziemy musieli uciec się do siły, aby taki osobnik lub osobnicy spełnili nowe wymagania". Veri-chip lub kod kreskowy? Oba systemy są podobnie łatwo odczytywane przez skanery cyfrowe. Teraz już nie zgubisz swego dostępu do konta w banku, ani nie zapomnisz zabrać go z domu. Będzie ci on niezbędny, żeby cokolwiek kupić czy sprzedać. Czy nie jest zastanawiające, że w Apokalipsie Św. Jana 13:16-18 jest napisane cos takiego: „...On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, I że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia bestii lub liczby jego imienia. Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę bestii; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć.” Kto ma rozum niech obliczy, mówi ten werset. Skojarz cyfry z kodu kreskowego z liczbą 666. Pierwsza, środkowa i ostatnia każdego kodu kreskowego z ostatnich lat, to właśnie cyfry 6. To brzmi logicznie, że nie będzie można nic kupić ani sprzedać nie mając [nadanego] imienia, czyli znamienia bestii (wszczepionego chipa) lub liczby jego imienia (lub kodu kreskowego). „Jest to bowiem liczba człowieka”, czyli numer [nadany] człowiekowi. Jest to naprawdę zastanawiające, chociaż nie twierdzę, że Biblia na pewno odnosi się do tych właśnie wydarzeń. Pewne odłamy chrześcijan mają inne interpretacje niż ta podana powyżej i zarówno bestia jak i trzy szóstki mogą oznaczać coś zupełnie innego. Niemniej jednak sam fakt, że Unia Europejska (a więc i Polska) zmierza w tym kierunku, nie napawa optymizmem. A na jakim etapie przygotowań jesteśmy w Polsce? Na całe szczęście w Polsce wszystko idzie jak po grudzie i są opóźnienia. Rządowa strona (http://pesel2.mswia.gov.pl/portal/P2) donosi, że opracowywany przez MSWiA system elektronicznej ewidencji ludności o nazwie PESEL2, w którym nastąpi obowiązkowa wymiana naszych dotyczasowych dowodów osobistych na tzw. biometryczne (wyposażone w chipa), napotyka na trudności i jego wdrożenie chyba się przeciągnie. Niestety, będąc członkiem Unii Europejskiej prędzej czy później będziemy zmuszeni do stopniowego wejścia do ogólnoświatowego systemu BESTII. Oby później. Jest też nadzieja, że w międzyczasie pojawią się inne wydarzenia, które pokrzyżują część tych asurycznych planów. Apokalipsa Św. Jana 16:10 prezentuje następną ciekawą przepowiednię. „A piąty [anioł] wylał swą czaszę na tron Bestii: i w jej królestwie nastały ciemności, a ludzie z bólu gryźli języki” W królestwie Bestii mają nastać ciemności. Jeśli przyjmiemy, że Bestią jest brukselski system ewidencjonowania i kontrolowania ludzi, to jej królestwem będzie cały obszar działania systemu. Wg założeń jego twórców, w nowym systemie ma znaleźć się cały świat składający się z czterech unii: europejskiej, północno-amerykańskiej, azjatyckiej i afrykańskiej, pod rządami Pierwszego Rządu Światowego. Nie wiadomo oczywiście, czy cały plan im się powiedzie. Na pewno jednak można mówić o ludności Ameryki Północnej i Europy Zachodniej, gdzie komputeryzacja jest powszechna. Na tych terenach ma zapanować ciemność. Jak rozumieć tę ciemność? Można rozumieć ją na dwa sposoby, symbolicznie lub dosłownie, i obie interpretacje wydają się być prawdopodobne. Czasem ciemności można w nazwać czas wojny czy kataklizmów, a może też po prostu zabraknąć prądu elektrycznego, bez którego BESTIA będzie bezsilna... O zabraniu ludziom prądu elektrycznego powiedział Atmatattva Dasa w lutym 1990 roku i potwierdził to w lutym 2008 roku. „Nie tylko prądu może nie być, lecz również i ropy naftowej i gazu. Za niewłaściwe i ponad miarę eksploatowanie Matki Ziemi, dostęp do złóż ma zostać „odcięty”. Ma to się stać wtedy, gdy atmosfera ziemska zmieni się wskutek fabrycznych zanieczyszczeń i testów nuklearnych. Można będzie oczywiście uzyskać trochę energii ze światła słonecznego, ale nie wystarczy to by zasilić taki energochłonny kraj jak np. USA.” Jeśli zestawimy tę przepowiednię z kilkoma innymi, mówiącymi, że te najgorsze wydarzenia mają wypaść w zimie, kiedy wcześnie zapada zmrok, to stwierdzimy, że nastanie w królestwie Bestii ciemności, można odczytywać dosłownie. Gdy zabraknie jednak prądu, to nie tylko BESTIA zostanie ugodzona. Odczujemy to dotkliwie wszyscy. INTERNET jest doskonałym narzędziem do pozyskiwania wiadomości, również o nas, jego użytkownikach. To, że jesteśmy zasypywani programami szpiegującymi nasze komputerowe wyczyny, wie każdy. Rzecz w tym, że wcale nie walka z piractwem komputerowym i tylko nie chęć wciskania nam różnych ofert kupna jest ICH celem. Ich celem najważniejszym jest gromadzenie wszelkich możliwych informacji o każdym człowieku na Ziemi. Np. w darmowym GMAIL-u wyszukiwarki Google z której korzystają miliony ludzi przeczytasz: Mnóstwo miejsca... — już nie musisz usuwać żadnych wiadomości. Jak myślisz, dlaczego każdy kto tylko chce, otrzymuje ponad 7 Gigabajtów darmowego miejsca na ich serwerze? To są dziesiątki, a może i setki tysięcy dokumentów tekstowych i zdjęć, które mówią o tobie wszystko co ONI chcą wiedzieć. Bez trudu dowiedzą się, czy jesteś bezmózgowym i niegroźnym konsumentem ICH produktów, czy też może jesteś człowiekiem potrafiącym myśleć krytycznie i niezależnie. TO NIE ZNACZY, ŻE TO CO ROBISZ TERAZ JEST WBREW PRAWU, obecnemu prawu, ale może być wbrew prawu za rok lub dwa. Polska coraz bardziej wciągana jest w tzw. struktury europejskie i nasze prawo będzie się zmieniać tak długo, jak długo będzie ono modyfikowane by elity rządzące w końcu osiągnęły wszystko czego chcą. I wtedy może okazać się, że jesteś wrogiem publicznym, gdyż otwierasz innym ludziom oczy na PRAWDĘ. Dlatego zawsze pamiętaj o tym, gdy wysyłasz swoje maile w świat. INTERNET 2 – słyszałeś o nim? Amerykańskie wiadomości podają, że trwają intensywne prace nad wprowadzeniem internetu drugiej generacji. Niezorientowani w temacie zachwycają się wielokrotnie większą szybkością transferu danych w porównaniu z internetem obecnym i niecierpliwie go wyczekują. Natomiast zorientowani wiedzą, że wprowadzenie INTERNETU 2 oznaczać będzie koniec prawdziwej wolności słowa i obiegu informacji. W nowym internecie bezpłatny dostęp będzie tylko do pewnej liczby stron, wszystko co ponadto, będzie płatne. Zawartość sieci będzie dużo skuteczniej kontrolowana i cenzurowana, nic nie będzie również twoją własnością. Teraz wiedzą o nas bardzo dużo, potem będą wiedzieć o nas wszystko. Internet 2 ma wejść w życie gdzieś pomiędzy rokiem 2010 a 2012. Jakież to wspaniałe cechy posiadają ludzie kreujący taką rzeczywistość? Na to pytanie odpowiada Kryszna w szesnastym rozdziale Bhagavad-gity, „Duma, arogancja, zarozumialstwo, gniew, szorstkość i ignorancja są cechami demonicznymi. Osoby demoniczne nigdy nie wiedzą, co należy czynić, a czego nie należy. Nie cechuje ich ani czystość, ani właściwe zachowanie, ani prawdomówność. Twierdzą oni, że świat ten jest nierzeczywisty, nie ma żadnych podstaw i nie kontroluje go żaden Bóg. Zrodził się on z pragnienia seksualnego i nie ma żadnej przyczyny ponad chuć. Będąc zwolennikami takich poglądów, osoby demoniczne, stracone dla siebie samych i wyzbyte wszelkiej inteligencji, angażują się w straszliwe, szkodliwe prace mające na celu zniszczenie świata. Dzięki nienasyconemu pożądaniu, dumie i fałszywemu prestiżowi, takie złudzone i przyciągane do rzeczy nietrwałych demoniczne osoby, poprzysięgły na zawsze swą wierność nieczystym pracom. Wierzą, że zadowalanie zmysłów aż do końca życia jest pierwszą potrzebą ludzkiej cywilizacji. Wskutek tego, nigdy nie ma końca ich niepokojom. Związani siecią setek i tysięcy pragnień oraz opanowani przez pożądanie i gniew, gromadzą pieniądze nielegalnymi środkami, mając na celu zadowalanie zmysłów. Osoba demoniczna myśli: "Te bogactwa mam już dzisiaj, a zgodnie z moimi planami zdobędę ich jeszcze więcej. Tak wiele należy do mnie już teraz, a w przyszłości mój majtek będzie ciągle wzrastał. On był moim wrogiem, więc go zabiłem. Inni moi wrogowie też zostaną zabici. Jestem panem wszystkiego i wszystko istnieje dla mojej przyjemności. Jestem doskonały, potężny i zadowolony. Jestem najbogatszym z ludzi i otaczają mnie arystokratyczni krewni. Nikt nie jest tak potężny i szczęśliwy jak ja. Będę spełniał jakieś ofiary, rozdam jakieś datki i w ten sposób będę się cieszył." Zadowoleni z siebie i zawsze zuchwali, omamieni bogactwem i fałszywą dumą; spełniają czasami tak zwane ofiary, nie przestrzegając żadnych zasad czy przepisów. Zwiedzeni przez fałszywe ego, siłę, dumę, pożądanie i gniew, zazdrośni o Najwyższą Osobę, o Boga, który przebywa w ich ciałach oraz ciałach innych istot, bluźnią przeciwko prawdziwej religii.” Przedstawiłem pierwszą garść interesujących, choć łatwo dostępnych informacji, które rzucają światło na rozwój wydarzeń, które na pewno jakoś nas dotkną. Wnioski wyciągnik sam.
C.D.N.
|