Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej       

Hare Kryszna

ISKCON

uniwersalna duchowość

rozwój duchowy

bhakti-joga

joga

Bóg

religia

mantra

reinkarnacja

Kriszna

Krishna

Rama

Hare

Kryszna

hinduizm

krysznowcy

karma

Indie

Gaura

India

wyznawcy Kryszny

Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny

Bhagavad-Gita

Śrimad Bhagavatam

Festiwal Indii

Woodstock

Pokojowa Wioska Kryszny

vaisnava

waisznawa

waisznawizm

wajsznawa

wajsznawizm

religie wschodu

filozofia wschodu

duchowość

astrologia wedyjska

jyotish

przepisy wegetariańskie

kuchnia wegetariańska

joga

dezinformacja ruchów katolickich

serwis

portal

astrologia wedyjska

taniec indyjski

kalendarz księżycowy

muzyka indyjska

dharma

ayurweda

ayurveda

książki Prabhupada

nama-hatta

mantry

przepisy wegetariańskie

świątynia

festiwal

sekta

sekty

 
 
 
 
 
 
 
logowanie
rejestracja
regulamin strony
 
 
 
 
   Autor: Indradyumna Swami
dodał: admin    opublikowano: 2017-01-02    przeczytano: 869
kategoria: Wykłady - Indradyumna Swami
podkategoria: Wykłady
 
Powrót >>>     
 
Zdumiewająca Łaska
 

Ś.B. 3.5.1. Ekaterinburg, Rosja, 16.05.2009, godz.10.30


 „Śukadeva Goswami powiedział: W ten sposób Vidura, najlepszy spośród członków dynastii Kuru, który był doskonały w służbie oddania dla Pana, dotarł do źródła niebiańskiej rzeki Ganges (Hardwar), gdzie siedział Maitreya, wielki mędrzec tego świata o niezgłębionej duszy. Vidura, doskonały w swojej łagodności i usatysfakcjonowany w transcendencji, zapytał go.”

Znaczenie Śrila Prabhupada: Vidura był już doskonały dzięki swojemu czystemu oddaniu dla nieomylnego Pana. Pan i żywe istoty są jakościowo takie same z natury, ale Pan jest ilościowo o wiele potężniejszy niż jakakolwiek indywidualna żywa istota. Jest On zawsze nieomylny i nigdy nie upada, podczas gdy żywe istoty mają skłonność do upadku w energię iluzoryczną. Vidura pokonał już omylną naturę żywych istot w uwarunkowanym życiu dzięki temu, iż był acyuta-bhava, czyli właściwie zaabsorbowanym służbą oddania dla Pana. Ten stan życia jest nazywany acyuta-bhava-siddha, czyli doskonałością dzięki służbie oddania. Zatem każdy, kto jest zaabsorbowany służbą oddania dla Pana, jest duszą wyzwoloną i ma wszelkie godne podziwu cechy. Uczony mędrzec Maitreya siedział w odosobnionym miejscu na brzegu Gangesu w Hardwar, i Vidura, który był doskonałym bhaktą Pana i posiadał wszelkie pozytywne, transcendentalne cechy, zbliżył się do niego, by zadawać mu pytania.


Indradyumna Swami: Ten werset ze Śrimad Bhagavatam opisuje cechy  i  służbę oddania wielkiego bhakty o imieniu Vidura. Dzięki łasce Pana, mamy filozofię świadomości Kryszny, ale również  przykłady osobistości, wielkich mędrców, wielbicieli, którzy ją ucieleśniają. To bardzo ważne, że mamy filozofię, ale niezmiernie ważne jest to, że mamy kogoś, kto wyznaje i praktykuje ją w doskonały sposób i możemy podążać  śladami takiej osoby.

W przeszłych wiekach było wiele takich osobistości i możemy posłuchać o ich życiu czytając Śrimad Bhagavatam. Dzięki  łasce Pana Śri Kryszny dane nam było  jednak to szczęście mieć do czynienia z takimi osobami również w niedalekiej przeszłości. Mam na myśli naszego ukochanego  Śrila Prabhupada, który doskonale rozumiał pisma i który dał nam doskonały przykład do naśladowania, właściwy dla czasu i okoliczności wieku, w którym żyjemy.

Ścieżka służby oddania jest wieczna, ale stosownie do miejsca, czasu i okoliczności, jak i określonego wieku, w którym żyjemy, czasami zachodzi konieczność zastosowania pewnych  modyfikacji, bez sprzeniewierzania się generalnej zasadzie. Nawet Pan Caitanya - Najwyższa Osoba, Bóg - który pojawił się jako uosobienie wielbiciela,  dał nam bardzo unikalny sposób, w jaki uwarunkowane dusze mogą dotrzeć do stanu czystej służby oddania w Kali-yudze.

Nieco później Jego wielki wielbiciel - Bhaktivinoda Thakura - wprowadził kilka modyfikacji uwzględniając specyfikę czasów, następnie dokonał ich jego syn Bhaktisiddhanta Sarasvati, a znawcy tematu zauważą z pewnością, ile modyfikacji poczynił Śrila Prabhupada kiedy przybył na Zachód, tylko po to aby nam, upadłym duszom, dać szansę podjęcia procesu świadomości Kryszny.

Tutaj czytamy o Vidurze, który żył tysiące lat temu i użyte zostało słowo: acyuta-bhava-siddha, co oznacza, że osiągnął  doskonałość życia duchowego dzięki procesowi świadomości Kryszny.

W procesie świadomości Kryszny istnieją dwa sposoby na osiągnięcie doskonałości. Jeden to sadhana siddha, a drugi to krpa siddha. Sadhana siddha to stopniowy proces przestrzegania zasad regulujących, a krpa siddha ma miejsce wówczas, kiedy obdarzeni jesteśmy szczególną łaską przez mistrza duchowego lub samego Krysznę. W takim przypadku doskonałość osiąga się w jednej chwili. Ten rodzaj łaski jest jednak bardzo rzadki- owszem, zdarza się, jednak niezwykle rzadko. Dajmy na to- czasami jakiś uniwersytet nadaje komuś sławnemu, kto jest ekspertem w jakiejś dziedzinie,  określony tytuł mimo iż ta osoba nie uczęszczała na ten uniwersytet, aby ten tytuł uzyskać.

Prabhupad powiedział, że nie powinniśmy siedzieć bezczynnie w miejscu i czekać aż ktoś przyzna nam stopień naukowy- by go zdobyć, musimy uczęszczać regularnie na zajęcia  i wykłady.

Dzisiejszego popołudnia jest z nami tutaj  gość- Tanja. Spotkałem ją wczoraj na lotnisku. Wykłada  filozofię, posiada stopień doktorancki, ma około 32 lata i aby zdobyć swój tytuł musiała przebrnąć przez wszystkie wymagane lata studiów. Nie zdobyła tego tytułu w jednej chwili. Ona jest relatywnie młodym bhaktą - praktykuje od kilku miesięcy. Niedawno postanowiła udać się do Indii i odwiedzić swoich przyjaciół w Mayapur. Na studiach profesor dał jej do przeczytania kilka książek Śrila Prabhupady, które odłożyła na bok, lecz po pewnym czasie zaczęła je czytać i stwierdziła, że świadomość Kryszny jest najwspanialszą filozofią i podjęła się jej studiowania. Obserwowałem ją podczas kirtanu i wyobrażałem sobie jak w tym momencie jej umysł myśli o tym, że żadna filozofia nie równa się temu ekstatycznemu intonowaniu i tańczeniu. Taka jest konkluzja naszej filozofii- jesteśmy wiecznymi sługami Pana i powinniśmy celebrować to poprzez taniec i śpiew. Taka jest konkluzja naszej filozofii – taniec i śpiew wychwalający  Krysznę. Prawda Tanya? Ona jest mądrą dziewczyną i już to doświadczyła. Chciałbym abyśmy wszyscy obdarzyli ją  łaską, by stała się dobrą i mocną wielbicielką w świadomości Kryszny i  uczyła ludzi w Rosji przekazu Pana Caitanyi. Nie ma znaczenia jak mądrzy jesteśmy, wciąż potrzebujemy łaski hari-guru-vaisnava, aby robić postęp w świadomości Kryszny. Obdarzcie więc ją gromkimi brawami na znak, że dajecie jej swoje błogosławieństwa. Ona studiowała wiele lat aby zdobyć swój tytuł naukowy, to nie spadło z nieba. Ze świadomością Kryszny jest podobnie - musimy przestrzegać zasad regulujących, by oczyszczać swoje serca i czynić dzięki temu stopniowy postęp. To się nazywa sadhana-bhakti, stopniowa ścieżka. Zasady i regulacje. Są rzeczy, które należy robić i takie, których nie należy robić.

Bhakti może być porównane do pacjenta, który przestrzega nakazów lekarza. Weźmy np. świńską grypę. Mam nadzieję, że nikt jej tutaj nie dostanie. Mówią, że w przeciągu następnych dwóch lat 1/3 ludzi na ziemi zachoruje na tę odmianę grypy. A więc jesteś chory- idziesz do lekarza, który mówi ci co masz robić, a czego nie powinieneś. Np: bierz lekarstwo trzy razy dziennie, wysypiaj się, pij dużo soku z pomarańczy. Są też rzeczy, których nie możesz robić: nie wychodź na zewnątrz gdy jest zimno, nie jedz ciężkostrawnego pożywienia, nie kładź się późno spać. W praktyce sadhana-bhakti również mamy nakazy i zakazy. Jeśli uważnie studiujemy nauki Śrila Rupy Goswamiego, znajdziemy tam podstawowe wymagania odnośnie tego, co powinniśmy, a czego nie możemy robić. To jest bardzo ważna książka, powinniśmy  znać ją na pamięć.

Kiedyś rząd brytyjski postanowił przyjrzeć się dokładnie naszemu ruchowi i chciał się dowiedzieć, która książka najlepiej wyjaśni społeczeństwu, o co nam chodzi. Ponieważ mamy  wiele książek, oni próbowali ustalić, która z nich najlepiej wytłumaczy szerokiemu społeczeństwu nasze zasady. Wiele osób z rządowych kręgów zasiadło do czytania naszych książek i wszyscy doszli do wniosku, że książką, która najlepiej wyjaśnia esencję naszego ruchu jest Upadeśamrta.  Zasadniczo książka ta objaśnia świadomość Kryszny od początkowego stanu  śraddha, do doskonałości, nazywanej prema. Potocznie można określić ją jako świadomość Kryszny od A do Z. Na początku książka omawia rzeczy, które należy robić i te, których robić nie należy.

 Utsahan niścayad dhairyat, tat-tat-karma-pravartanat,  

sanga-tyagat sato vrtteh, sadbhir bhaktih prasidhyati.

Co należy robić? Po pierwsze- być entuzjastycznym; po drugie- podejmować wysiłki z ufnością; po trzecie- należy być cierpliwym w oczekiwaniu na efekty, które mają się pojawić. Działać zgodnie z zaleceniami pism, porzucić towarzystwo niewielbicieli, podążać w ślady poprzednich aczarjów. To są rzeczy, które należy robić, tak jak lekarz mówi – weź to lekarstwo, pij sok pomarańczowy. To jest właściwe by ostatecznie wyleczyć się z choroby materialnej egzystencji, by wyzdrowieć i dojść do pozycji samozrealizowanej duszy. Róbcie te rzeczy. To działa. Dlatego

Śrila Prabhupad mówi, że świadomość Kryszny jest bardzo naukowa. Jest hipoteza, są narzędzia aby ją potwierdzić i są rezultaty. To jest nauka. To nie jest jakaś pseudo-naukowa ścieżka. Jest wiele duchowych ścieżek, w których jest mnóstwo emocji, kolorytu, przyjaźni, ale nie ma  filozofii, ani jakiejś metodologii, praktycznego sposobu podążania tą ścieżką. Nie ma koncepcji Prawdy Absolutnej, nie dowiemy się tam kim jest Bóg. Świadomość Kryszny nie jest taka.

Z całym szacunkiem – bo przecież musimy szanować inne duchowe tradycje –  jeśli zapytasz innych, czym lub kim jest Bóg- nie wiedzą, co odpowiedzieć . „Bóg istnieje”.  „Ok, ale kim jest Bóg?” „Jest Bogiem”. „A gdzie mieszka?” „Tam, na górze”. „Czy możesz powiedzieć mi coś więcej?” „ Nie”.

Co to za religia? Jak możesz  kochać kogoś, o kim nic nie wiesz?

Słowo „religia” pochodzi od łacińskiego słowa religio, które oznacza „połączyć” lub też „nawiązać na nowo relację z kimś”. Słowo yoga ma to samo znaczenie.

Religia więc tak naprawdę  oznacza połączenie się z Bogiem, obudzenie swojej utraconej miłości do Boga. Jak można kogoś kochać, kogo się nie zna?

„Och, kocham Boga, chcę kochać Boga”. „A kto to jest?” „ No, On jest Bogiem”.

Czy kochacie kogokolwiek, jeśli go nie znacie? Za co kochacie swojego męża? Za to jak wygląda, kochacie za jego siłę,  poczucie humoru, sposób, w jaki się ubiera, mówi, chodzi. Ma tak wiele osobistych cech, które przyciągają Cię do niego, które powodują twoje przywiązanie, uczucie i miłość do niego. Czy to nie powinno być tak samo logicznie wytłumaczalne jeśli chodzi o religię?

Dlaczego kochamy Krysznę jako Boga? Z powodu trbhanga-sundara, Jego pięknej transcendentalnej formy, zgiętej w trzech miejscach. Bo nosi  żółte dhoti i girlandę vajayanti. Ponieważ ma  długie, czarne włosy keśava. Ponieważ ma  piękne, duże jak lotosy oczy, które sięgają prawie do uszu i są niezwykle urzekające. Ponieważ gra  na flecie piątą nutę, która topi serca Jego towarzyszek gopi. Ma też duże poczucie humoru. Jest najlepszym filozofem. Wypowiedział Bhagavad-gitę. Ma przyciągający uśmiech. Jego ciało jest transcendentalne, a aromat kombinacją zapachu piżma, aguru i sandału. Jest  niebieskawego koloru monsunowej chmury. Angażuje się  w różnego rodzaju intymne czynności ze swoimi wielbicielami, na które składa się pięć rodzajów ras. Gdybyśmy mieli czas, moglibyśmy tak kontynuować godzinami. To jest świadomość Kryszny. Tak właśnie kochamy Krysznę, ponieważ jest osobą i wszystko o Nim wiemy. Na tyle, na ile możemy wiedzieć na naszym etapie. Wprowadzając te zasady,

Prabhupad zażartował pewnego razu, że znamy nawet numer telefonu do Boga. Chcielibyście mieć numer komórki do Niego? Ja znam, wyciągnijcie swoje notesy, podam wam. Możecie zapisywać:

„Hare Kryszna Hare Kryszna Kryszna Kryszna Hare Hare 

Hare Rama Hare Rama Rama Rama Hare Hare”. 

Mamy ogrom wiedzy w świadomości Kryszny. Jest praktyka i jest konkluzja, filozofia. Są więc rzeczy, które należy robić: być entuzjastycznym, podejmować wysiłki z ufnością, być tolerancyjnym. A co duchowy lekarz mówi o rzeczach, których nie należy robić?

Nie jedzcie więcej niż to konieczne. Nie zmagajcie się, aby osiągać zwykłe, światowe rzeczy. Nie mówcie prajalpy, nie przestrzegajcie zasad regulujących w celu innym niż kochanie Kryszny. Nie obcujcie z materialistycznymi osobami. Nie bądźcie chciwi materialnego postępu. Musicie znać te nakazy i zakazy, musicie być na tyle mądrzy, aby czytać o nich, rozumieć je i praktykować je, a wówczas „ceto darpana marjanam”- serce staje się oczyszczone ze wszystkich niechcianych rzeczy. Oczywiście niektórzy z nas mogą dostać krpa-siddha, ten szczególny i niespotykany  tytuł naukowy w świadomości Kryszny. Weźmy przykład z medycyny: czasami lekarze zalecają jakieś naturalne lekarstwo, a pacjent w mistyczny sposób zostaje wyleczony. Tak się zdarza.

We Francji istnieje święte miejsce nazywane Lourdes, w którym-jak głoszą przekazy- Maryja Dziewica pojawiła się  dwóm małym dziewczynom we wczesnych latach dziewiętnastego wieku. To było coś w rodzaju objawienia, wizji. Dziewczęta bawiły się i weszły do  jaskini, w której pojawiła się Maryja, matka Jezusa i powiedziała im, że każdy, kto przyjdzie i przyjmie w niej schronienie, zostanie uleczony z choroby materialnego życia. Tymczasem nasi bracia chrześcijanie myślą, że chodzi o fizyczne uzdrawianie a nie wyzdrowienie z prawdziwej choroby zapomnienia o Krysznie. To jest prawdziwa choroba.

Kiedyś zabrałem tam swoją sankirtanową grupę z książkami. Weszliśmy do tej jaskini i zobaczyłem  te wszystkie laski, kule, wózki inwalidzkie i sztuczne kończyny zwisające z sufitu. Był tam ksiądz, który się modlił. Powiedziałem mu, że nigdy czegoś takiego nie widziałem. Te wszystkie wiszące sztuczne kończyny, wózki inwalidzkie. „Co to za święte miejsce?” Odrzekł: ”Ludzie przychodzą tutaj, modlą się do Maryi Dziewicy i dzięki jej błogosławieństwu zostają uwolnieni od swojego kalectwa. Zostawiają tu kule, protezy i wózki inwalidzkie”. W świadomości Kryszny mamy również do czynienia z przypadkami, kiedy wskutek łaski Pana ludzie są cudownie uzdrawiani.

W Caitanya-caritamrcie opisany jest przypadek trędowatego o imieniu Vasudeva. Kiedy Pan Caitanya podróżował po południowych Indiach, na wiele sposobów obdarzał swoją łaską różne napotkane osoby. Kiedy dotarł do jednego z miast , przyszedł do Niego bramin Vasudeva, którego całe ciało pokryte było trądem. Był wielkim wielbicielem Pana. Jest wiele definicji wielbiciela, ale jedną z nich jest to, że widzi  wszystkie żywe istoty jednakowo, nie dyskryminuje. Jest on uosobieniem tego wersetu z Bhagavad-gity: vidya vinnaya sampanne brahmana gavi hastini suni caiva sva pake ca pandita sama darsinah.

Widzi  słonia, krowę, ludzką istotę, psa, zjadacza psów – wszystkich jednakowo. Nie tylko postrzega jednakowo, ale ma do wszystkich jednakowe współczucie, ponieważ widzi, że wszyscy   znaleźli się w złym czasie, w złym miejscu, robiąc złe rzeczy –  wszyscy są w materialnym świecie. Taki wielbiciel jest więc ciągle zajęty pomaganiem innym we wznoszeniu się do życia duchowego.

Vasudeva miał tak głębokie, niewyobrażalne współczucie dla innych, że  może się nam wydawać dziwne. Kiedy robaki, które żywiły się jego skórą wypadały, on z powodu współczucia dla nich, podnosił je i z powrotem wkładał w miejsce, z którego wypadły. Uwarunkowanym duszom trudno zrozumieć  takie współczucie.

Na naszym etapie świadomości Kryszny jest wiele rzeczy, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć, ale akceptujemy i doceniamy je jako  naszą wiarę, ponieważ  tak powiedział Prabhupad.

Jest wiele rzeczy poza naszą możliwością poznania, co tu dopiero mówić o zrozumieniu czy doświadczeniu ich. Musimy więc zaakceptować autorytety, podobnie jak ogół ludzi akceptuje teorie naukowców, aby wyjaśnić niezwykłe rzeczy. My nie pokładamy żadnej wiary w te osoby, ponieważ  są uwarunkowanymi duszami jak my sami. Nie można rozwiązać skrępowanych rąk drugiej osoby, jeśli samemu ma się związane ręce. Chcemy słuchać raczej wyzwolonych  osób, które zrozumiały doskonałą filozofię Bhagavad-gity. Takim właśnie osobom ufamy. Komuś musimy zaufać, więc wolimy raczej ufać czystym wielbicielom, niż materialistycznym osobom, nie potrafiącym kontrolować umysłu i zmysłów.

Vasudeva miał trąd i był wielkim wielbicielem, dlatego przyszedł zobaczyć Pana Caitanyę Mahaprabhu, który jest ista-deva, Bóstwem, które należy wielbić. Kiedy Pan Caitanya zobaczył go, podszedł do niego i objął go. Zasadniczo nie powinno się nawet zbliżać do trędowatego, ponieważ można się od niego zarazić. Ale Pan jest pavitram, nie jest zanieczyszczony przez cokolwiek materialnego. Objął więc  tego trędowatego i przez dotyk Jego transcendentalnego ciała cały trąd zniknął. Vasudeva odzyskał nagle ciało młodego, przystojnego, pięknego mężczyzny.

To przykład fizycznego uzdrowienia na ścieżce świadomości Kryszny.  Wskutek tego czynu Pan Caitanya został obdarzony imieniem”Vasudeva-amrta-prada”- „ten, który obdarzył nektarem Vasudevę”. Powinniśmy jednak wiedzieć, że Vasudeva nie przyszedł do Pana z zamiarem bycia uzdrowionym, ale z powodu ekstatycznej miłości. Byłoby to niezgodne z zasadą bhakti, gdyby zbliżył  się do Pana z zamiarem otrzymania materialnego błogosławieństwa.

Na dhanam na janam na sundarim kavitam va jagadisa kamaye ….

Wielbiciel nigdy nie zbliża się do Pana z zamiarem zaspokojenia egoistycznych celów, przychodzi do Niego i prosi o jakąś służbę: czy mogę coś dla Ciebie zrobić?

Będąc mistrzem duchowym nauczyłem się, że są dwa rodzaje uczniów: tacy, którzy przychodzą z wieloma problemami i proszą o ich rozwiązanie. Oczywiście, to nie jest złe, po to mamy nauczyciela, aby pomagał nam rozwiązywać problemy. Ale pierwszej klasy uczeń przyjdzie i poprosi: guru maharadża, czy jest jakaś służba, którą mogę dla ciebie wykonać? Taki  uczeń jest najlepszy.

Ważne jest, aby mieć mistrza duchowego, gdyż dzięki niemu uczymy się,  jak ostatecznie służyć Krysznie. To wszystko ma na celu przygotowanie do służenia Krysznie. Dlatego mistrz duchowy jest traktowany jak Bóg. Nie jest Bogiem. Uczeń wie, że guru nie jest Bogiem, ale ponieważ jest Jego reprezentantem - uczymy się służyć Bogu poprzez niego i traktujemy go z takim samym szacunkiem jak samego Pana.

Można powiedzieć, że wyleczenie Vasudevy z trądu było korzyścią uboczną jego służby oddania dla Pana Caitanyi. Otrzymujemy pewne korzyści, kiedy zbliżamy się do Pana w nastroju czystego oddania. Dlaczego nie? Można to wykorzystać w służbie dla Niego.

Prabhupad napisał w książce „Kryszna”, że Pan jest gotów obdarzyć każdego bhaktę wszystkimi Swoimi bogactwami, tak aby  był on upełnomocniony w celu nauczania świadomości Kryszny.

Kiedyś słyszałem jak Prabhupad powiedział, że wielbiciel ma wszystkie moce mistyczne. Wielbiciele nie są zainteresowani mocami mistycznymi, ale mogą je wykorzystać. Kiedyś Prabhupad był obecny podczas instalacji Bóstw  Śri Śri Radha-Londoniśvara w Londynie.  Bóstwa, wykonane z marmuru, ludzkiej wielkości stały na stole. Prabhupad był obok i nagle zobaczył, że  stół się przewraca. Podbiegł tam szybko i w pojedynkę, przez 45 sekund podtrzymywał drewnianą podstawę na której stały Bóstwa, do czasu kiedy  siedmiu czy ośmiu silnych mężczyzn przejęło od Prabhupada kontrolę i zdjęło z niej Bóstwa. Każdy po tym incydencie zastanawiał się, jak to możliwe, że Prabhupad w pojedynkę utrzymał ciężar Radha-Kryszna przez około minutę. Był przecież starszą osobą. To było dosłownie fizycznie niemożliwe. Siedmiu czy ośmiu potężnych brahmacarinów musiało zrobić to samo. Można to wytłumaczyć jedynie mocami mistycznymi, łaską Pana.

Prabhupad bardziej specyficznie mówił o swoich mistycznych siddhi (mocach). Gdy siedział na darszanie ze swoimi uczniami, jeden z dziennikarzy powiedział: „Słyszeliśmy, że wielu guru w Indiach, jak Sai Baba, ma moce mistyczne. Powiedz nam swamiji jakie są twoje moce mistyczne”. Prabhupad zamknął oczy, otworzył je i odpowiedział: ”Moje moce mistyczne?” Po czym podniósł rękę: ”Wszyscy ci  uczniowie to moje moce mistyczne. Byli wcześniej upadłymi duszami, hippisami, a teraz uczyniłem z nich pięknych Waisznawów, wielbicieli Pana. To jest moja moc mistyczna, uczyniłem z tych uwarunkowanych dusz czystych Waisznawów. Taki jest prawdziwy cel  mistycznych siddhi”.

Vasudeva nie poszedł do Pana, aby coś otrzymać. Nie prosił o wyzdrowienie. Dla nauczania lepiej jest, gdy mamy pięknie wyglądające, zdrowe ciało niż  pokryte  ranami i wrzodami. W tym przypadku więc Pan ułatwił służbę Swemu wielbicielowi.

W ósmym Canto Bhagavatam Prabhupad mówi, że każdy ma swoje przeznaczenie, co oznacza, że moment twoich narodzin i twojej śmierci jest ustalony. Nie można tego zmienić. Dalej Prabhupad mówi, że jeśli Pan zechce,  może wydłużyć życie swojego wielbiciela o wiele lat tak, aby ten mógł kontynuować nauczanie świadomości Kryszny. Albo przeciwnie- Pan może skrócić życie wielbiciela, aby zabrać go w inne miejsce wszechświata, by tam mógł nauczać tej ważnej misji. Czasem wydaje mi się, że niektórzy z moich wzniosłych braci duchowych odeszli zbyt wcześnie, ale myślę sobie wtedy, że pewnie Prabhupad chciał aby pomagali mu służyć albo w świecie duchowym, albo w jakiejś misji w tym świecie. Wy również możecie myśleć w ten sposób. Wszystko jest wolą Pana.

Czasami myślę, że gdyby Pan chciał przedwcześnie wziąć do siebie moich bliskich przyjaciół, jak Bhakti Brnga Govinda Maharadża, Sivarama Swami, czy innych, ja również poprosiłbym Pana o natychmiastowe odejście, ponieważ rozstanie byłoby zbyt ciężkie.

Uleczenie trędowatego Vasudevy jest przykładem specjalnej krsna-krpa -  sytuacji, w której wielbiciel otrzymuje szczególną łaskę. Ósme Canto podaje inne przykłady otrzymania takiej natychmiastowej łaski. Prabhupad wymienia imiona takich  osób jak: Yajnapatni, Bali Maharaja i Sukadeva Goswami. Oni zostali obdarzeni taką właśnie łaską. Słyszałem, że w Indiach jest Bóstwo Tota Gopinath, które znalazł Pan Caitanya. Miejscowi ludzie mówią -  a często ich „ludową mądrość” akceptujemy w świadomości Kryszny –  że to Bóstwo, znalezione przez Pana Caitanyę w wydmach Puri, czasami gdy widzi jakiegoś sadhakę, obdarza go szczególną łaską i w jednej chwili ten sadhaka staje się czystym wielbicielem. Oni tak mówią. I wiedząc o tym, ilekroć jadę z wielbicielami do Puri, robię wszystko, żeby odwiedzić tę świątynię Tota Gopinath i tańczyć tam przed Bóstwem godzinami, intonując Hare Kryszna. Ale nic się nie dzieje. Pozostaje nam więc zadowolić się przestrzeganiem normalnego procesu. Dlatego Rupa Goswami mówi: bądź cierpliwy, to zajmie trochę czasu, ale na  pewno ta chwila nadejdzie. Tak naprawdę sadhaka czuje, że już otrzymał lub otrzymała szczególną łaskę. Popatrzmy na nas samych, siedzących w tej sali, w tym ruchu – to jest zdumiewająca łaska.

W Ameryce jest taka popularna  religijna piosenka zatytułowana „Amazing Grace” („Zdumiewająca łaska”). Jesteśmy początkujący, ale czyż nie doświadczyliśmy tej niezwykłej łaski? Spójrzcie tylko, co mamy dzięki łasce Pana. Mamy najlepsze zrozumienie Boga, najlepsze imię dla Niego – Kryszna- najlepsze towarzystwo, najlepsze pisma, najlepszych przyjaciół, najlepsze jedzenie. Wszystko mamy najlepsze. Musimy tylko to wykorzystać. Od samego początku możemy obserwować ingerencję Pana. Tak jak Tanja. Była w Mayapur i  kiedy wracała do swojego kraju, do Rosji,  jej lot został odwołany czy też opóźniony i musiała przez długi czas czekać na lotnisku w Delhi. I pewnie zastanawiała się dlaczego musi tak długo czekać. Ale z powodu tego opóźnienia,  kiedy dotarła do Moskwy i musiała zmienić lot okazało się, że znalazła się w tym samym samolocie, w którym byłem ja, Govinda Maharadża i inni wielbiciele. Powinniście widzieć jej szeroko otwarte oczy i wielki uśmiech, kiedy nas zobaczyła: „Ooo tu są ludzie z Hare Kryszna; ludzie, których dopiero co opuściłam  w Mayapur. O co tu chodzi?” To jest właśnie zdumiewająca łaska. Wszyscy zostaliśmy taką  łaską obdarzeni, musimy tylko z niej w pełni skorzystać, a wówczas tak długo, jak długo będziemy w towarzystwie waisznawów, bez problemu będziemy robić stopniowy postęp i wszystko będzie możliwe.

Słyszałem, że kiedy ojciec Prabhupada, Gaur Mohan de, opuszczał ten świat, do ostatnich godzin i chwil dbał o to, by każdy kto przyszedł go odwiedzić, miał wygodne miejsce do siedzenia, świeżą wodę do picia, dobre jedzenie. Zawsze chciał służyć waisznawom, do ostatniej chwili.  Gdy zapytano go, czy ma jakieś jeszcze pragnienie on, w swoich ostatnich słowach, odpowiedział, że chciałby zawsze żyć w towarzystwie Waisznawów, w tym i następnych życiach. To były jego ostatnie słowa. Żeby zawsze żyć w towarzystwie wielbicieli. To dwa największe skarby na każdym etapie, kanistha, madhyama czy uttama. Mamy święte imiona Pana i towarzystwo wielbicieli, włączając mistrza duchowego i wszystkich Waisznawów. Te dwie rzeczy. Święte imię i towarzystwo wielbicieli. To nasze największe skarby. Nigdy nie zapominajmy, nigdy nie uznawajmy tych rzeczy za pewnik, za coś oczywistego, zawsze doceniajmy te dwa błogosławieństwa, tę zdumiewającą łaskę Pana – święte imiona i towarzystwo wielbicieli. Samsara sarpa dustanam mucitanam kalo-yuge asadham bhagavan maha śrimad vaisnavam sevana. Zawsze cytuję ten werset: „Dla tych, którzy zostali ukąszeni jadowitą trucizną zębami węża samsary, czyli powtarzających się narodzin i śmierci w wieku Kali, uwolnią się od tego poprzez intonowanie imion Kryszny i pełniąc skromną służbę dla Waisznawów”.


 
Powrót >>>     
Udostępnij:
   
 
             
 
 
 
OSTATNIE NA FORUM
Re: Kult Śri Krsny Caitanyi Mahaprabhu
(29-06-2017 09:46:55)
 
Re: "Żołnierze przypłyną małymi łódkami" - przepowiednia
(28-06-2017 15:13:32)
 
Re: Piata rocznica odejscia Aindra Prabhu.
(27-06-2017 14:26:09)
 
Re: RATHA-YATRA 2017 Z JAGANNATHA PURI, VIDEO
(26-06-2017 04:53:51)
 
Re: Geneza stworzenia, przyczyna upadku do świata materialne
(23-06-2017 23:15:07)
 
Re: Teoria Darwina
(23-06-2017 23:03:43)
 
Re: Gazeta Wyborcza
(21-06-2017 23:42:55)
 
 
LINKI
 
 
 
 
 
 
TAGI
Kryszna Katha   Varnaśrama   Filozofia   Kryszna   Mahatma das   Krishna Kshetra Swami   Prawo karmy   Polityka   Monarchia   Homoseksualizm   Kobiety   Astrologia   Chrześcijaństwo   Aborcja   Trivikrama Swami   Prabhupada  
 
Copyright © 2016. All Rights Reserved.  Created by Future Project