|

Minęły lata, a czasy Bhaktisiddhanta Maharadża spotkał mojego mistrza duchowego, AC Bhaktivedantę Swamiego, wydają się odległe. Ale tak nie jest. Obaj Prabhupadowie, Bhaktisiddhanta i Bhaktivedanta, są identyczni w swoim przesłaniu i misji. Jedyna istniejąca autobiografia Bhaktisiddhanty Maharadży, napisana przez Bhakti Vikasę Swamiego, została napisana, aby pokazać ten sam cel i misję obu duchowych gigantów. I tak zadając sobie pytanie: „Kim jestem, żeby odważyć się wychwalać Bhaktisiddhantę Maharadża w ten pomyślny dzień jego pojawienia się?”, mogę jedynie zacytować mojego mistrza duchowego, który w każdym calu podążał za swoim guru z tą samą bezkompromisową stanowczością, z jaką sam zaciekle bronił czystości słów Kryszny. Jednym z symptomów mówienia prawdy jest to, że mogę za to zostać zabity. W świecie oszukanych i oszustów cytat Bhaktisiddhanty Maharadży stwierdza, że prawda nie jest mile widziana, ponieważ nakłada na każdego z nas odpowiedzialność. To nigdy nie „oni”; to zawsze „my” sprzyjamy hipokryzji poprzez nasze zaniedbanie i bierność. Jak powiedział pewien człowiek: „Nie boję się okrutnych ludzi; boję się tych, którzy sprzyjają okrucieństwu”. To właśnie tę mentalność „simha guru”, czyli guru lwa, Śrila Prabhupada w całości odziedziczył po swoim guru. Pomimo tolerancji wobec słabości innych, nigdy nie akceptował ich hipokryzji. Jaka jest różnica między słabością a hipokryzją? Słaba osoba przyznaje się do swoich uwarunkowań; hipokryta nigdy tego nie robi. Ten podział na uczciwych i hipokrytów ściśle definiuje również wzlot i upadek każdej jednostki, a potencjalnie całego ruchu. Słaby instynktownie szuka schronienia u stóp silnego. Hipokryta, pozbawiony jakiejkolwiek introspekcji, będzie twierdził, że jest schronieniem. Uczciwy człowiek prowadzi innych do schronienia, które znalazł; narcystyczny hipokryta prowadzi innych do siebie. Uczciwy człowiek ustanawia zasadę prawdy; hipokryta ustanawia swoją wersję prawdy, stawiając siebie w centrum. Uczciwy człowiek będzie SŁUŻYŁ objawionym pismom; hipokryta będzie UŻYWAŁ objawionych pism dla własnych celów. Tak jak Bhaktisiddhanta Maharadża tak dobitnie demonstrował pierwotny cel i znaczenie pojawienia się Kryszny, tak Śrila Prabhupada pokazał nam, jak nigdy nie cofać się w obliczu hipokryzji. Im więcej mówi się prawdy, tym mniejszą publiczność się zdobywa. Dlatego jest po prostu zdumiewające, jak Bhaktisiddhanta Maharadża ustanowił Świadomość Kryszny w Indiach, a „nasz Śrila Prabhupada” ustanowił Świadomość Kryszny na całym świecie, podążając za planem swojego guru. (Przypis: Kiedy bracia duchowi Śrila Prabhupady, między innymi, skrytykowali go za przyjęcie tego samego tytułu, co jego guru, Bhaktisiddhanta Maharadża Prabhupada, Śrila Prabhupada pokazał im, że tytuł ten nie był wydrukowany w jego korespondencji. Nie zadał sobie nawet trudu, by wyjaśnić im, że tytuł „Prabhupada” – tego, u którego lotosowych stóp siedzi wielu innych prabhu – nie jest przypisany konkretnej osobie, ale określa stanowisko, jakie reprezentuje dany wielbiciel). Śrila Prabhupada i jego guru pokazali nam, jak reprezentować, a nie jak kontrolować. Oczywiście, każdy przywódca przyjmuje, do pewnego stopnia, pozycję kontrolera, ale sam nie postrzega tego w ten sposób; widzi odpowiedzialność, która automatycznie wiąże się z jego kontrolą. Jak widzimy dzisiaj, istnieją „przywódcy”, którzy twierdzą, że są upoważnieni do kontrolowania, ale odmawiają wzięcia odpowiedzialności za to, co „kontrolowali”, twierdząc, że są „ofiarami okoliczności” lub „nie są śledzeni, ponieważ ich genialne wizje nie są rozumiane”. Obwiniając swoich zwolenników o głupotę, ci aroganccy ludzie kończą żyjąc we własnym świecie, całkowicie oderwani od rzeczywistości. Po raz kolejny podział między hipokrytą a prawdziwym naśladowcą jest ewidentny. I tak Bhaktisiddhanta Maharadża, nie zważając na swoich oponentów, zaciekle głosił pierwotne znaczenie przesłania zawartego w pismach objawionych, nie dostosowując go do upodobań słuchaczy. To jego czystość, a nie populizm narcyza, przyciągała wielu. Spotykając takiego duchowego giganta, człowiek czuje się wystawiony na próbę przez jego czystość, sprowokowany do podjęcia choćby próby podążania ścieżką prawości poprzez doskonalenie swojego charakteru. Hipokryta nie dba o charakter; jego działania są motywowane chwilowymi okazjami i głupotą pobożnych, którzy podążają za nim bez odpowiedniej wiedzy. Bhaktisiddhanta Maharadża i nasz Śrila Prabhupada chcieli, abyśmy WIEDZIELI. Hipokryci chcą, abyśmy WIEDZIELI. Ci, którzy prawdziwie podążają za AC Bhaktivedantą Swamim i jego guru w duchu guru-parampara, sukcesji uczniów, nie są pod wrażeniem kultów jednostki stworzonych dla upodobania mas. Prawda w tym świecie oszustów i oszukanych zawsze będzie reprezentowana przez mniejszość. Ale to czystość przyciąga błogosławieństwa Kryszny i automatycznie przynosi sukces mniejszości.

Śrila Bhaktisiddhanta Sarasvati Thakura (1) i Jego Boska Miłość Śrila A.C. Bhaktivedanta Svami Prabhupada (21) Śrila Prabhupada przyszedł, aby nas wszystkich zbawić, ale jednocześnie nie zależało mu na naszej aprobacie, pieniądzach ani pochwałach. Jego priorytetem była służba swojemu guru, dlatego – nieproszony i bez żadnych dóbr materialnych – założył ruch dla tych, którzy instynktownie podzielają tę samą niechęć do hipokryzji i oszukańczych działań dzisiejszych „liderów”. Ruch Śrila Prabhupady i Bhaktisiddhanty Maharadży nie jest dla hipokrytów; jest dla prawych, których nie da się przekupić ani pochlebić. Jest dla „miłośników wolności” i „miłośników prawdy”, gotowych przeciwstawić się hipokryzji, niezależnie od sprzeciwu mas. Materialiści umierają za doczesnymi ideałami, które i tak przeminą. Prawdziwi duchowni umierają za ideałami wieczności – ideałami, które nigdy się nie zmienią i przynoszą duchowe szczęście i satysfakcję tym, którzy je wyznają. Ideały Bhaktisiddhanty Maharadży i Bhaktivedanty Swamiego są warte śmierci. Jedno życie to bardzo krótki okres w naszej wiecznej podróży z jednego ciała do drugiego. Ale życie spędzone na służbie misji powierzonej nam przez tych duchowych gigantów jest dobrze spędzone. To nasza wieczna zasługa, że dostaliśmy szansę życia w cieniu tak niesamowitych, transcendentalnych osobowości, jak nasz Śrila Prabhupada i jego guru. Ich misją było oferowanie innym tego chłodzącego schronienia pośród palącego żaru energii materialnej. Starajmy się spłacić im nasz dług, dzieląc się z innymi otrzymaną łaską, niezależnie od ich aprobaty lub dezaprobaty. Można to zrobić w praktyce. Dzięki Śrila Prabhupadzie mamy wiele książek do przekazania innym, a dzięki ich przykładowi zawsze możemy dołączyć do harinamu, publicznie intonując. Jeśli nie jesteśmy w stanie tego zrobić, nadal możemy intonować Święte Imię, mając nadzieję, że pewnego dnia będziemy mogli stać się aktywną częścią tej wielkiej misji, która została nam powierzona. W rzeczywistości, stając się wielbicielem, automatycznie stajemy przed wyzwaniami ze strony publiczności. Jesteśmy zmuszeni do nauczania w taki czy inny sposób, ponieważ życie wielbiciela i karmisty jest ostatecznie nie do pogodzenia. „Najlepszą obroną jest dobry atak” – taka była polityka Bhaktisiddhanty Maharadży i Śrili Prabhupady. Zawsze zachęcając innych do aktywności i stawiania czoła otaczającej nas zewsząd hipokryzji, ci duchowi wojownicy namawiali swoich uczniów, by byli kaznodziejami, a nie biernymi obserwatorami. To odróżnia ich ruch od ruchów, które głoszą duchową czystość w formie swoistego „odosobnienia” bez głoszenia kazań. Zwłaszcza na Zachodzie, jeśli nie głosimy kazań, nasza czystość prędzej czy później zostanie naruszona przez intensywną propagandę demonicznych przywódców. Ostatecznym konfliktem jest konflikt między sprawiedliwymi a hipokrytami. Zobaczmy, po której stronie stoimy. Bhaktisiddhanta Maharadża i AC Bhaktivedanta Swami pokazali nam drogę. https://www.manidharadas.com/articles/miscellaneous/his-divine-grace-bhaktisiddhanta-maharaja-in-the-form-of-his-divine-grace-a-c-bhaktivedanta-swami
|